Zaglądacie do Wikipedii, pisząc wypracowania, prace roczne,  przygotowując projekty, albo ucząc się do klasówek? Słusznie! Wikipedia może być znakomitym źródłem informacji – znajdziecie w niej odnośniki do ważnych źródeł bibliograficznych i linki do ciekawych artykułów na różne tematy. Każde hasło w Wikipedii musi spełniać określone wymogi: encyklopedyczności, bezstronności, oparcia na wiarygodnych źródłach i stanowi efekt pracy wielu osób. W Wikipedii znajdziesz setki tysięcy biogramów pisarzy, generałów, malarzy, polityków, uczonych i sportowców. Ale co, jeżeli interesują Was biolożki, astronautki, ilustratorki książek dla dzieci, architektki albo reżyserki? Z tym może być trudniej. Okazuje się, że bohaterami większości haseł są mężczyźni. Kobiet jest nie tylko mniej, ale też poświęcone im hasła są na ogół krótsze i słabiej rozbudowane. Co więcej, w samo tworzenie Wikipedii zaangażowanych jest więcej mężczyzn i chłopaków niż kobiet i dziewczyn.

Dlaczego tak się dzieje?

Ponieważ królowych, polityczek, generałek i naukowczyń było – i wciąż niestety jest – mniej niż ich męskich odpowiedników. Nie dlatego jednak, że kobiety się do tych funkcji nie nadają, ale dlatego, że przez wieki miały – i wciąż niestety mają! – utrudniony dostęp do edukacji, władzy, polityki i w ogóle do życia publicznego.

Walka o równouprawnienie to żmudny i trudny proces. Przez długie stulecia kobiety funkcjonowały głównie w sferze domowej i prywatnej i tylko nieliczne, te najbogatsze i pochodzące z uprzywilejowanych sfer, mogły zaistnieć publicznie. A kiedy uzyskały wreszcie dostęp do edukacji – w tym uniwersyteckiej – wciąż nie było im łatwo zrobić karierę naukową, artystyczną czy zawodową, a ich możliwości rozwoju pozostawały ograniczone. Choć zaczęły zdobywać wykształcenie, pełniły funkcje uznawane za mniej prestiżowe i pozostające w cieniu męskich karier: były raczej nauczycielkami w szkołach podstawowych niż profesorkami uniwersytetów, raczej położnymi niż ordynatorkami szpitalnych oddziałów, raczej sekretarkami niż kierowniczkami.

Ktoś mógłby jednak spytać: no dobrze, ale nauczycielki i położne to przecież też profesje wielkiej wagi, dlaczego więc nie znajdziemy wielu haseł o wybitnych nauczycielkach i położnych na Wikipedii? I tu dochodzimy do kolejnej ważnej kwestii: Wikipedia odzwierciedla pewną hierarchię ważności, którą przyznajemy różnym funkcjom i zawodom.

W hierarchii tej, stworzonej w ramach kultury raczej patriarchalnej, szczególne znaczenie przypisuje się tym obszarom ludzkiej działalności, związanym na ogół z władzą, polityką i ekonomią, w których szczególnie aktywni byli mężczyźni i to oni są głównymi bohaterami historii pisanej z tej perspektywy.

Ale przecież zmiana jest możliwa! W ciągu ostatniego stulecia w historiografii wydarzyło się wiele rewolucji: coraz więcej wiemy o historii różnych procesów społecznych, życia codziennego, obyczajowości, praktyk kulturowych; coraz częściej odkrywamy różne mikro-historie: również te związane z życiem, twórczością i działalnością publiczną i społeczną kobiet.

Śledząc dzieje emancypacji kobiet, dostrzeżemy, jak często splecione były one z historią przekształcania skostniałych hierarchii i dowartościowywania nowych nurtów w sztuce, gatunków artystycznych, działań społecznych i projektów oświatowych. Spójrzmy na przykład na uczelnie artystyczne: dawniej kobiety miały utrudniony dostęp do studiowania na wydziałach sztuk pięknych, a kiedy otworzyła się przed nimi taka możliwość, początkowo przyjmowano je tylko na kierunki związane z wzornictwem przemysłowym, grafiką użytkową czy projektowaniem scenografii, a więc na te, które uważano za bardziej rzemieślnicze niż artystyczne. Wraz z ugruntowywaniem się pozycji kobiet w tych instytucjach (albo równolegle z tym procesem) zmieniał się też status samych tych dziedzin. Dziś nie mamy wątpliwości, że dobry design może być wybitnym dziełem sztuki, a wielka popularność, jaką cieszą się wystawy sztuki użytkowej, pokazuje, jak wiele zmieniło się w naszym postrzeganiu. Wśród najwybitniejszych przedstawicieli tych nurtów znajduje się wiele kobiet – to one były wszak często ich prekursorkami. Co jednak znamienne – choć zaprojektowanie pięknego – i wygodnego! – krzesła to wielkie wyzwanie – o czym mógłby nam coś powiedzieć sam Stanisław Wyspiański, którego spektakularne meble zostały poddane bezlitosnej krytyce przez Taduesza Boya-Żeleńskiego – wybitne projektantki mebli wciąż często pozostają anonimowe dla szerszej publiczności.

Podobne procesy dostrzec możemy na przykład w historii literatury. Dziś, myśląc o literaturze, myślimy w pierwszej kolejności o dobrej powieści. Warto więc przypomnieć, że wiele z nich narodziło się w pełnym gości salonie. Jane Austen, dziś uważana za jedną z najwybitniejszych postaci angielskiej kultury XIX wieku, pisała swoje książki w gwarnej bawialni. To może ryzykowne stwierdzenie, ale być może powieści nie wymagały takiej ciszy i skupienia jak tworzenie poematów czy traktatów filozoficznych. Pamiętajmy, że cisza i skupienie, oraz nieodłącznie z nimi związany „własny pokój” były przez długi czas luksusem zarezerwowanym dla mężczyzn. O znaczeniu „własnego pokoju” pisała prekursorka refleksji feministycznej Virginia Woolf. Być może właśnie przez to „bawialniane” pochodzenie przez dziesięciolecia traktowano pisanie i czytanie powieści jako zajęcie błahe, lekkie i „kobiece”. Kiedy Aleksander Świętochowski chciał pod koniec wieku  XIX skrytykować Henryka Sienkiewicza nazwał go pisarzem „kobiecym” i pisarzem dla kobiet. Już samo użycie przymiotnika „kobiecy” jako określenia dyskredytującego coś nam mówi o panujących wtedy hierarchiach, nawet jeśli nie przepadamy za Sienkiewiczem.

Jeśli łatka „literatury kobiecej” jest trochę pobłażliwa, a trochę nawet pogardliwa, to co dopiero mówić o „literaturze dla dziewcząt”? Hasło to wywołuje skojarzenia z postrzelonymi pensjonarkami, nieszkodliwymi ramotkami i wiecznie zakochanymi nastolatkami o smutnych oczach. Nie traktuje się poważnie ani czytelniczek, ani bohaterek tej literatury. A przecież, wśród powieści dla (żeńskiej części) młodzieży, znajdziemy właśnie wszystkie odcienie naszej codzienności. Pisarki dla młodzieży są wrażliwe na konkret i kontekst. Uważnie i z czułością, przyglądają się problemom, z jakimi borykamy się w okresie dorastania, który to okres – jak doskonale wiecie – jest czasem trudny, burzliwy i często bolesny, a na pewno – bardzo ważny w życiu każdego człowieka i dlatego zasługujący na poważne potraktowanie.

Co możemy zrobić? Po pierwsze, zachęcamy Was do odkrywania zapomnianych powieści dla młodzieży, które na bardzo różne sposoby portretują kłopoty okresu dojrzewania (a przy okazji pokazują, co znaczyło być nastolatką na przykład w latach 60-tych lub 70-tych). Serdecznie polecamy blogi, których autorki odkrywają różne skarby kultury młodzieżowej minionych lat [https://nietylkomusierowicz.wordpress.com/]. Po drugie, namawiamy Was do zakładania kont na Wikipedii (co trwa pięć minut) i uzupełniania jej o Wasze bohaterki – sportsmenki, artystki, pisarki, reżyserki i inne ważne dla Was postacie. Spytajcie też Wasze koleżanki i znajome – może się okazać, że wiele z nich miało już wcześniej doświadczenia z Wikipedią – mogą Wam pomóc w pierwszych krokach, przede wszystkim zaś możecie wspólnie pomyśleć o tym, co Was najbardziej interesuje, a co – być może – nie jest jeszcze dostatecznie opisane w Wikipedii – i wspólnie zapełnić tę lukę. O praktykach internetowych myśli się często jako o bardzo zindywidualizowanych działaniach, dlaczego jednak nie miałyby one stać się pretekstem do wspólnych przedsięwzięć i spotkań towarzyskich?

8 marca 2017 roku, z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet dziewczyny w wielu miejscach na świecie (na przykład w Wielokulturowym Liceum Humanistycznym w Warszawie, na Uniwersytecie Warszawskim oraz w Museum of Modern Art w Nowym Jorku) wzięły się za dopisywanie do Wikipedii biogramów artystek, polityczek, reżyserek i innych zasłużonych kobiet. Akcja Dziewczyny w Wikipedii [link: http://wyborcza.pl/7,156282,21462080,i-ty-mozesz-zostac-wikipedystka.html http://wyborcza.pl/7,75410,21463285,dzien-kobiet-wypelnijmy-wikipedie-artystkami-i-feministkami.html ] może jednak trwać cały rok!

Po trzecie – i najważniejsze – nie dajcie sobie wmówić, że to, co dziewczęce, jest nieważne, błahe i gorsze. Akcje takie jak „Dziewczyny w Wikipedii” pokazują, jak błędne jest przekonanie, że pewnych rzeczy nie można lub nie wypada robić, ponieważ jest się dziewczyną. Przypominają też, że czasem trzeba walczyć o swoje prawa.

Kultura zmienia się cały czas, niemalże na naszych oczach, i Wy również możecie być współtwórczyniami tych przemian. Większy udział dziewczyn w tworzeniu kultury to większa równość, a równość jest dobra dla wszystkich – także dla chłopaków!

 

autorki tekstu: Mania & Ela

autorka ilustracji: Adela Madej

 

Zapisz

Facebook