Jeszcze do 11 czerwca w warszawskich kinach Luna i Kinoteka trwa festiwal Kino w Trampkach. Z tegorocznego programu wybrałam pięć filmów, które mówią o tym, co to znaczy Girlhood i jak różne są to definicje. Historie pokazują doświadczenia młodej Laponki, czarnoskórej tancerki, afgańskiej raperki i zbuntowanej rockmanki. Reprezentują one różne odcienie dorastania – momentu, w którym wychodzimy ze swojej skorupki. Oto filmy, na które polecam się wybrać. Koniecznie w trampkach!

„Drgawki”, (2015), reż. Anna Rose Holmer

Enigmatyczny portret czarnoskórej młodzieży. Główną bohaterką jest jedenastoletnia Toni, rozdarta między dwoma światami – niezgrabną dziecięcością i byciem młodą kobietą. Zapatrzona jest równocześnie w swojego starszego brata, z którym trenuje boks, jak i starsze, seksowne koleżanki należące do okolicznej drużyny tanecznej. „Drgawki” koncentrują swoją uwagę na ciele – z jednej strony na pełnym determinacji i siły treningu bokserskim, z drugiej na ekspresyjnych i złożonych ruchach tanecznych. Milcząca uwaga, z jaką Toni obserwuje życie lokalnej siłowni, a także tajemnicze drgawki, sprawiają, że w filmie wyczuwalny jest niepokój.

„Miss Impossible” (2016), reż. Emilie Deleuze

Aurora bywa nieznośna, wręcz niemożliwa, i czasami naprawdę trudno z nią wytrzymać. Ma cięty język, którego chętnie używa, jest krytyczna wobec siebie i innych, bywa bezczelna i uparta. Sfrustrowana nastolatka, która nie potrafi znaleźć swojego miejsca i wciąż porównuje się do swoich idealnych sióstr, ma niezwykły talent do obracania każdej sytuacji w dramat . Ma jednak wystarczająco dużo uroku, by jej to wybaczyć. Do czasu… Cierpliwość rodziców również ma swoje granice i nad Aurorą zawisa widmo szkoły z internatem. Być może nowa muzyczna pasja i dołączenie do rockowego zespołu pomogą złagodzić tę zwariowaną sytuację?

„Krew Saamów” (2016), reż. Amanda Kernell

Lata 30., Laponia, nastoletnia Elle-Marja i jej siostra trafiają do szkoły z internatem. Jako Laponki, przedstawicielki natywnej społeczności Saamów, traktowane są z pogardą. Ze względu na swoje pochodzenie dziewczyna doznaje wielu upokorzeń, w szkole panują surowe zasady, nauczyciele stosują przemoc i uważają, że Laponka nie pasuje do reszty szwedzkiego społeczeństwa. Film dotyka delikatnych tematów rasy, utożsamienia z własną kulturą i kolonializmu. To, w połączeniu z gwałtownym dorastaniem Elle-Marji, tworzy historię, która jest mocna, smutna i niewątpliwie zapada w pamięć.

„Sonita” (2015), reż. Rokhsareh Ghaemmaghami 

W 2014 roku Sonita Alizadeh, nastoletnia afgańska uchodźczyni mieszkająca w Iranie, mimo wszelkich przeciwności, wydaje piosenkę i nagrywa do niej poruszający teledysk. Ma do przekazania coś niesamowicie ważnego, coś, o czym nie wolno mówić głośno. W klipie stoi w sukni ślubnej, na czole ma kod kreskowy i z pełnym desperacji przekonaniem wykrzykuje zakazaną prawdę – miała zostać sprzedana przez swoją rodzinę i wziąć ślub z nieznanym mężczyzną, tak jak wiele innych arabskich nastolatek. Dokument Rokhsareh Ghaem Maghami pokazuje trzy lata z życia Sonity – jej ostry sprzeciw, jej bunt przeciwko nieludzkim zasadom i ucieczkę – tę rzeczywistą i tę w świat poezji i rapu.

autorka: Anna Ślusareńka (24) w redakcji „Szajn” zajmuje się przede wszystkim kulturą. Fake gamer girl, uwielbia horrory, keczup i pin-upowe sukienki. Martwi się na zapas i równocześnie marzy, że jej magisterka napisze się sama.

źródło ilustracji: materiały prasowe festiwalu

Facebook