Lato ostatnio przypomina raczej porę monsunową. Ale nie ma tego złego, bo gdy pogoda nie rozpieszcza, to można wreszcie nadrobić książkowe zaległości. Oto wakacyjne rekomendacje książkowe od naszych czytelników!

1. Liliana Scelina: Dziewczęta z Szanghaju Lisy See (tłum. Magdalena Słysz, Świat Książki, 2010)

„Na wakacje gorąco polecam książkę Lisy See pt. Dziewczęta z Szanghaju. Jest to przepiękna powieść ukazująca, jak nieoczekiwanie plącze się czasem ludzkie życie i jak miłość (w tym wypadku siostrzana) pomaga poradzić sobie z problemami, które zdają się być nie do pokonania. Bohaterkami są dwie młode Chinki wiodące dostatnie życie w barwnym „Paryżu Azji” lat 30. XX wieku. Po wybuchu konfliktu zbrojnego między Japonią a Chinami w 1937 r. dziewczęta zostają zmuszone do ślubu z obcymi bogatymi mężczyznami i ucieczki do Stanów Zjednoczonych. Lisa See w porywający i realistyczny sposób opisuje ich próbę przedostania się do USA oraz realia panujące w amerykańskim China Town, w którym muszą rozpocząć inne życie. Pearl i May niemające dotąd pojęcia o żadnej pracy fizycznej, wychowane w luksusie, zaczynają nagle walczyć o przetrwanie. Silna wieź łącząca siostry pozwala im jednak stawić czoła nowej rzeczywistości. Opisy chińskiej kultury (zarówno artystycznej bohemy Szanghaju, jak i przymusowych imigrantów z China Town) są niezwykle barwne i zaskakujące. Autorka (sama mająca chińskie korzenie) odkrywa przed czytelnikiem nowy, nieznany dotąd świat, który choć czasem przypomina fikcję, istniał naprawdę. Dodatkową zaletą książki jest bardzo przekonujący sposób kreowania charakterów i postaw bohaterek. Piękny język, jakim pisana jest książka, sprawia, że czyta się ją jednym tchem. Gwarantuję, że nie będziecie zawiedzione!”

2. Weronika Zimna: Przejęzyczenie. Rozmowy o przekładzie Zofii Zaleskiej (Czarne, 2015)

„To była pierwsza książka od dawna, która wyzwoliła we mnie prawdziwą dziecięcą ekscytację. Ponadto Przejęzyczenie wznieciło moją fascynację przekładem i zachęciło do zabawy językiem, czego nie praktykowałam od wielu miesięcy. O moich gorących uczuciach do projektu Zofii Zaleskiej może świadczyć także to, że (ja, sknera) zapłaciłam zań dwa razy. Najpierw – za ebooka, bo tak zwykle czytam, a później za wydanie w twardej oprawie. To jedna z tych niewielu książek, które chcę mieć (zatwardziały minimalizm z tej strony). Doceniam w niej rozmowy tak lekkie i naturalne, że sprawiają wrażenie toczonych w sąsiednim pomieszczeniu. Wspaniały tytuł. Uzmysłowienie czytelnikowi wagi przekładu. Przybliżenie sylwetek samych tłumaczy, którzy tak często pozostają w cieniu. Uświadomienie mi mojej miłości do języków. Nieustanne wzmiankowanie tytułów książek w tak sprytny i nonszalancki sposób, że wynotowałam ich 457369 – z zamiarem ich przeczytania, oczywiście. Najlepsze w Przejęzyczeniu jest to, że niesamowicie lekko się je czyta. To doskonała „coffee table book”. Wywiad do porannej kawy, wywiad do wypoczynku na balkonie/ogródku, wywiad do niedzielnego śniadania, wywiad do wieczornej herbaty… i po książce. Uwielbiam!”

3. Natalia: Zakazane ciało. Historia męskiej obsesji Diane Ducret (tłum. Anna Maria Nowak, Znak Horyzont, 2016)

„Jak wakacje, to polecam Zakazane ciało. Historia męskiej obsesji Diane Ducret. Szczególnie w okresie, kiedy na ciało zwracamy większą niż zwykle uwagę. I kiedy częściej niż zazwyczaj pojawiają się, często absolutnie zbędne, komentarze w szczególności na temat kobiecego ciała. Tego, jak powinnyśmy się ubierać, ile odsłaniać, co koniecznie zasłaniać, które części ciała depilować itd. Dzięki tej książce czytelniczki i czytelnicy mogą poznać historię męskiej dominacji nad kobiecym ciałem oraz historię opresji, której było ono poddawane od starożytności po czasy współczesne. Jeśli chcecie w przystępnej formie dowiedzieć się między innymi, skąd się wziął kult dziewictwa, dlaczego kobiet nie dopuszczano do medycyny, kiedy zwrócono uwagę na to, co odczuwa kobieta oraz co ma wspólnego obalenie rządu z kobiecym ciałem, to tym bardziej polecam Wam tę lekturę. W żadnej innej książce tak wyraźnie nie wybrzmiewa istotna zależność – władza nad kobietami zaczyna się od decydowania o jej ciele. Ta fascynująca, pełna ciekawostek historia kobiecego ciała idealnie nadaje się na wakacje. Szczególnie, że jesienią prawdopodobnie czeka nas kolejny etap walki o prawo do decydowania o swoim ciele.”

4. Dorota Bazylczyk: Good Night Stories For Rebel Girls Eleny Favilli i Francesci Cavallo (Timbuktu Labs, 2016)

„Zachęcam Was gorąco do przeczytania Good Night Stories For Rebel Girls autorstwa Eleny Favilli i Francesci Cavallo. Książka ta skierowana jest przede wszystkim do dzieci (w szczególności do dziewczynek), jednak wydaje mi się, że pokochają ją również dorośli. W Good Night Stories for Rebel Girls znajdziecie 100 inspirujących bajek na dobranoc, które przedstawiają historie wyjątkowych kobiet pochodzących z różnych stron świata. Ich losy udowodnią czytelniczce w każdym wieku, że w życiu warto walczyć o swoje marzenia i wytrwale dążyć do celu.”

5. Maciej Krajewski: Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender Leslye J. Walton (tłum. Regina Kołek, Sine Qua Non, 2016)

Według mnie powieść na wakacje powinna być lekka, nie za krótka, nie za długa, osłonięta nutką tajemnicy i pełna ciekawych historii . Wszystkie te wymagania spełnia pozycja Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender. Książka opisuje od początku historię rodu, z którego wywodzi się tytułowa bohaterka. W powieści cudowne jest to, że główna postać zmienia się, aż do momentu gdy staje się nią Ava . Przywiązujemy się do każdej z kolejnych postaci i mamy ochotę dowiadywać się o nich coraz więcej. Autorka doskonale stworzyła ,,przejścia”, gdyż czasem nawet się nie orientujemy, kiedy plakietka głównej bohaterki przechodzi na kolejną postać, ciekawszą i bardziej interesującą, dzięki czemu łatwiej nam jest się rozstać z poprzednią.

Jeśli miałbym opisać tę powieść jednym słowem, powiedziałbym ,,spektakularna” . Uważa się ją za połączenie gatunku fantasy z powieścią fabularną , ale moim zdaniem to zupełnie nowy gatunek w którym chętnie bym gustował, dlatego też mam nadzieję na kolejne powieści autorki.

zdjęcia: Liliana Scelina, Weronika Zimna, Natalia

Zapisz

Facebook