Dorosły chłopak o poważnej twarzy szarpie kłaczki różowej waty na patyku. Obok niego sunie zatroskany ojciec – mieszczański Niemiec przy kości, który jest zafrasowany koniecznością ułożenia im idealnego planu dnia. Obydwaj są ubrani za ciepło jak na trzydzieści dwa stopnie w cieniu.

Nastolatka ze złamanym nosem prowadzi około sześcioletnią dziewczynkę z włosami mokrymi po kąpieli i w narzuconym białym szlafroku kąpielowym. Materiał owija dziecko jak kokon.

Nad urwiskiem przy Cala Murta mieszka bogata staruszka, która wygląda, jakby wyszła z filmu Felliniego. Codziennie, gdy przychodzi wykąpać się na ukrytej plaży, na ostrej skale schodzącej do wody rozkłada stary ręczniczek.

Kolejna seniorka siedzi okrakiem na stołku na dziecięcym festynie w Cala Ratjada, wśród kotylionów z krepiny i pomalowanych śliską farb figur imitujących stare postaci Looney Tunes. Przygotowuje naleśniki z Nutellą lub konfiturami.

Na plaży wyleguje się podstarzały hipster z brodą. Mężczyzna ma wyjątkowo błogi, choć zmęczony od gorąca wyraz twarzy. Ulepił sobie obszerny tron z piasku z idealnie wyszlifowanymi brzegami. Nad zwiewnym fotelem zatknięto paskowany parasol. Mężczyzna pali krótkie cygaro.

White party w Palmie. O bar opiera się ciapowaty alfons w białym garniturze i czerwonej muszce (przynajmniej takim go zapamiętałam, filmik przypomina jednak, że strój nie był aż tak wykwintny).

Wyuzdana gwiazda Burger Kinga ma na oko jedenaście lat. Wchodzi do lokalu tańcząc i zaczepiając mężczyzn tylko po to, żeby wynosić całymi garściami opakowania mini keczupów. Na zewnątrz jej koleżanki ocierają się z nudów o stół. Dziewczynka wyłania się ze środka z kolejnym naręczem czerwonych woreczków.

 

Roger de Flor – nigdy go nie widziałam, a nawet o nim nie słyszałam, ale przechodząc jego ulicą nagle zaczynam czuć się kwitnąco.

Balearski Morrissey z kawiarni w Porto Cristo robi nam niesmaczną kawę.

Autorka tekstu i zdjęć: Ewa Szatybełko (30) – absolwentka łódzkiej Filmówki, specjalizacja fotografia. Zajmuje się reklamą, analogową fotografią i pisaniem opowiadań. Ostatnio uczy się japońskiego i zaczepia zwierzęta w parkach. Zdjęcia wstawia na instagram @ewaszatybelko, a teksty na http://ewaszatybel.co

Zdjęcie w nagłówku i fot. 6: Adam Repucha

 

Facebook