Nie znam większych wyzwań niż te małe i zwyczajne. Choć są niepozorne, to cały czas nas dopadają.

1. Często mam ochotę przespać cały dzień, bo podczas snu czas ucieka szybciej. Jeszcze ani razu mi się to nie udało.

2. Kusi mnie cały czas, a ja prawie zawsze trzymam się swojego kręgosłupa moralnego.

3. Uwielbiam być gwiazdą. Jednak pierwszy samotny ruch kosztuje mnie czasem kolejnego drinka.

4. Z reguły gotowanie dla teściów jest niemałym wyzwaniem. Moi teściowie wciąż podwyższają poprzeczkę, zawstydzając swoimi kolacjami. Ja natomiast nadal szukam swojego popisowego dania.

5. Nawet jeśli kocham każdą fałdkę, rozstępy, cellulit, włoski, pryszcze zarówno u innych kobiet, jak i u siebie, to w miejscu publicznym stają się one czymś wstydliwym. Myślę, że jest to spowodowane charakterem miasta. Po nocach marzę o feministycznym mieście, w którym też mężczyźni pozbywają się krawatów i kompleksów.

6. Każdy nowy projekt, pomysł lub plan nie jest łatwy. Zwłaszcza w trakcie realizacji, gdy projekt okazuje się niewykonalny, pomysł został wyśmiany, a w planie dnia zabrakło wolnych godzin.

7. Jako dwie dziewczyny niestety czasami czujemy się skrępowane w miejscach publicznych. To te momenty, w których świadomość dyskryminacji powstrzymuje mnie przed krokiem w przód. A przecież nawet takim małym gestem możemy zmienić coś w świadomości innych.

8. Lubię biegać, ale czasami padam tuż po wyjściu z domu. Wtedy spokojnym krokiem, bez wahania, idę do sklepu. Rolę „spacer po bagietkę w sportowym stroju” odgrywam już perfekcyjnie.

9. Uczę się siebie przytulać, dodawać sobie otuchy. To bardzo miłe uczucie.

10. Elegancka czerń i nieogolona łydka to coś, w czym podkochuję się u innych kobiet, ale też i u mężczyzn. Jednak mnie samą to krępuje, tak więc jest to super wyzwanie na kolejne wyjście.

11. Trudno jest jeździć pługiem za kozicami…

12. Bardzo nie lubię tego zwyczaju. Podawanie ręki w moim wykonaniu zawsze wychodzi fatalnie.

13. Zdobywanie wiedzy jest moim wyzwaniem numer jeden. Tak bardzo chciałabym wiedzieć dużo, ale nie wszystko, bo niewiedza to też cnota.

14. Nie wiem, jak się wtedy zachować. Płaczę razem z nią, bezradnie pocieszam.

15. Jeśli milczę, gdy mam inne poglądy, to następnego dnia tego żałuję. Wtedy mam ochotę wypisać je sobie na czole, by już nie zapomnieć o zabraniu głosu.

16. Każdy wyjazd z garażu to wielka wyprawa, nie dlatego, że jestem taką podróżniczką. Po prostu kompletnie mi to nie wychodzi.

 

autorka: Eliza Chojnacka (23) Studiuje Wzornictwo Przemysłowe, łącząc swoją przyszłość z projektowaniem społecznym. Mieszka w Warszawie, ale nie jest pewna, czy to się niedługo nie zmieni. Rysunki, które wam pokazujemy, są jej codziennym rytuałem. Jest to rodzaj uproszczonego pamiętnika.

Facebook