Są dwie najgorsze rzeczy, które można usłyszeć w momencie załamania nerwowego. Dwa najgorsze scenariusze, według których nasze życie może potoczyć się w chwili żalenia się przyjaciółce. Dwie najmniej odpowiednie decyzje, jakie może podjąć osoba pocieszająca nas. Po pierwsze strategia ,,To jeszcze nic, ja miałam gorzej”, występująca również pod postacią ,,Miałam dokładnie tak samo…”, łamiąca wszelkie zasady współżycia społecznego i będąca pierwszym sygnałem ostrzegawczym przed rozpadem znajomości. Po drugie – coś znacznie gorszego, niewybaczalnego wręcz. Tym niebezpieczniejszego, że niemal niezauważalnego przez wiele z nas. Słowo ,,Rozumiem”.

Nie rozumiesz

Bo czy możesz zrozumieć, dlaczego nie kocham tego, który trzyma mnie za rękę, kupuje kwiaty i prawi komplementy? Bo czy jesteś w stanie zrozumieć, dlaczego na moim przedramieniu widnieje tyle blizn? Dlaczego nie jem? Jem za dużo? Postanawiam uciec? Zostać? Mówię jedno, a robię drugie? Nie rozmawiam z tatą? Mam dość? Kocham ją? Skaczę pod sufit? Mam wszystko gdzieś? Nie możesz. Bo jesteś inną osobą, która, nawet jeśli to samo przeżyła, to odczuła to zupełnie inaczej. Masz inną wrażliwość, inną sytuację życiową, zapewne też sposób patrzenia na świat. Tak często powtarzasz “każdy jest inny”, a jednak widząc mnie zasmarkaną i niewyspaną, tak łatwo zapominasz o tej różnorodności.

Tylko szukasz wymówki

Żeby zmienić temat. Bo ,,rozumiem” bardzo łatwo zamyka rozmowę. Ja już się wyżaliłam, powiedziałam, co mi na wątrobie leżało, ty coś tam (ze zrozumieniem /sic!/) odpowiedziałaś, to teraz możemy iść dalej. Czasem też ,,rozumiem, ale” rozpoczyna twój monolog, który miałby mi pomóc. “Rozumiem, ale powinnaś inaczej na to spojrzeć; rozumiem, ale nie zrobiłaś tego; rozumiem, ale on też ma rację”. To wywołuje we mnie poczucie winy – bo jak mogłam nie zrobić tego czy tamtego? Mogłam. Nie chciałam. Tak samo nie chcę słuchać twoich rad. Czasem to słowo na R wypowiadane jest przez ciebie z wielką ilością empatii, z szacunkiem, ciepło. Wtedy czuję, że nie ładnie się czepiać, choć pod sercem kłuje. Kiedy indziej wytłumaczę ci, że…

…w ogóle nie musisz

Bo po co? W niczym mi to nie pomoże, wcale nie poczuję się lepiej, bo wiem, że to, co mówisz, nie może być prawdą. Ciebie też może to zranić – pomyślisz, że nie przejmuję się twoimi słowami, że ci nie wierzę. Bo wiem, że ,,rozumiem” to tylko kolejne, wypowiedziane beznamiętne słowo, używane przez wszystkich i wszędzie. Tak się przyjęło, więc tak robimy. A przecież każdy wolałby, żeby akurat jego pocieszano wyjątkowo. Chcę być wyjątkowa. Kto by nie chciał? A zrozumienie jest przecież takie zwyczajne, codzienne, przyziemne. Rozumiemy matematykę, rozumiemy, że trzeba kupić bułki, rozumiemy wreszcie, że nie to nie, zrozumienie nie jest podczas pocieszania najważniejsze.

Bo chodzi o coś innego

Wcale nie o to, żebyś widziała sens w tym, co do ciebie mówię. Nie chcę też twoich rad ani zdawkowych słów pocieszenia. Potrzebne mi jest zupełnie co innego: rękaw do wypłakania się i wysmarkania kilku gili, para oczu śledzących moje latające ręce, kuksaniec w żebra i głośne ,,Ogarnij się”, jeden batonik za dużo, jeden komentarz za mało, karteczka z napisem ,,Jesteś sexy” wrzucona do piórnika. To wszystko da mi rzecz najważniejszą – świadomość. Świadomość, że ktoś zawsze tam jest. Ktoś, kto niekoniecznie rozumie. Koniecznie za to współodczuwa. Potrafić postawić się w sytuacji drugiego – to jest najważniejsza umiejętność dobrej przyjaciółki. Zrezygnować z własnych problemów, zakopać ego głęboko pod warstwą ciepła w stosunku do osoby potrzebującej wsparcia, zamknąć na chwilę buzię i dać poczuć, że dwa serca biją w tym samym rytmie.

…nic nie mów.

Puk
Puk
Puk
Puk

Czujesz?


Autorka tekstu: Jadwiga Klata (18) – lubi popsute zamki w toaletach i rzeczowniki pisane wielką literą. Jeśli akurat nie siedzi w teatrze, robi rewolucję na Ludzkim Archipelagu – swoim blogu.
Instagram: @ludzkie_wyspy
Facebook: @ludzkiarchipelag

Autorka ilustracji: Natalia Bartczak (26)- graficzka i ilustratorka. Łodzianka z urodzenia i zamiłowania. Obrazy i stojące za nimi historie są dla niej całym światem – kiedy sama akurat nic nie tworzy, ogląda filmy. Jej prace znajdziecie na:
Instagramie: @natbartczak.ilu
Behance: @natbartczak

Facebook