Na każdym kroku spotykają nas nowe obrazy. Na portalach społecznościowych, w telewizji, na ulicy. Żyjemy w kulturze wizualnego natłoku i trudno się z tym kłócić. Jak w tym zalewie fotografii pokazać swoje zdjęcia? Co zrobić, żeby dotarły do odbiorców i nie zgubiły się w tysiącu innych?

Punktem wyjścia jest temat

Zanim zaczniesz, zadaj sobie kilka pytań: kim jesteś, co kochasz, jakich emocji szukasz? Moja fotografia na początku to puste polany i stacje kolejowe w różnych miastach. Taka byłam. Jak Aloysious Parker z Nieustających wakacji. Ciągle w drodze, uważna, trochę melancholijna. Zanurz się w sobie i pokaż to na zdjęciach.

Wspaniałą fotografię możesz zrobić nawet telefonem komórkowym. Teraz większość aparatów w nich zawartych robi zdjęcia na tyle dobrej jakości, że spokojnie można je oddać do druku. Dobre zdjęcie można zrobić nawet przysłowiowym „kalkulatorem”. Robienie zdjęć telefonem to świetne ćwiczenie, które możesz wykonać w każdej chwili. Próbuj, komponuj, czuj.

Obraz składa się z dwóch rzeczy: kadru i tematu. Świadoma fotografia zaczyna się w momencie, w którym wiesz, dlaczego naciskasz spust migawki. Moim zdaniem najważniejsze to być ciekawym świata. Mieć swoje zdanie i reagować na własną wrażliwość. Dobrze jest mieć też jakiś punkt odniesienia. Oglądaj albumy, filmy, zwiedzaj wystawy, czytaj. Prawdopodobnie już to robisz, ale warto o tym wspomnieć.

Jest pewien podstawowy kanon lektur fotograficznych. To np. O fotografii Susan Sontag, Światło obrazu Rolanda Barthes’a czy Fotografia jako sztuka współczesna Charlotte Cotton. Jednym z moich ulubionych jest The photographers’ eye Johna Szarkowskiego. Tę lekturę można znaleźć z łatwością na pdf w wyszukiwarce Google.

Internet daje nam możliwość szybkiego znalezienia interesujących nas fotografów. Po wpisaniu w wyszukiwarce konkretnego hasła —nurtu foto albo nazwiska — pojawia się szereg kolejnych propozycji. Warto z tego korzystać. Sprawdźcie instagramowe profile waszych ulubionych fotografów, magazynów czy portali tematycznych. Polecam na przykład witrynę American SuberbX zawierającą archiwa amerykańskiej fotografii od samych jej początków.

  non-camera; pierwsza klatka z lustrzanki analogowej 2013

Spójrz w wizjer

Przejdźmy do praktyki. Najlepiej zacząć od lustrzanki analogowej. Kompakt jest uboższy o możliwość kontroli obrazu. Opcje manualne i świadomość tego, że możemy zrobić ograniczoną liczbę zdjęć, pomagają zastanowić się dłużej nad kadrem. Spróbuj też wywołać zdjęcia samodzielnie. To doświadczenie nie powinno cię ominąć. Mój pierwszy analog pożyczyłam od kolegi i u niego wywoływałam zdjęcia. Zawsze znajdzie się jakaś dobra dusza, która dzieli twoje pasje i chętnie ci pomoże.

Wiele osób, które znam, na nowo zakochuje się w tym rzemiośle, wywołując swoją pierwszą kliszę. To prawdziwa magia, zaufaj mi. Na Youtube możesz znaleźć mnóstwo tutoriali. Dasz radę! Poszukaj ciemni w swoim mieście lub poproś fotolaboranta o praktyki. Warto się przełamać. To dzięki fotografii nauczyłam się rozmawiać z ludźmi i prosić ich o pomoc, co na początku przygody z fotografią jest szalenie ważne.

Każdy swoją pierwszą kliszę ma prześwietloną do połowy. Nie zniechęcaj się. Uwierz mi, potem, fotografując cyfrowo, zupełnie inaczej będziesz operować obrazem.

z drogi do sarajeva; chłopak, którego zaczepiłam w sklepie, pierwsze zdjęcia w prowizorycznym studiu 2015

Kreatywne podejście do fotografii

Jest wiele ćwiczeń, które pozwolą poprawić warsztat. Możesz podejrzeć kadry z filmu i je zainscenizować. Testuj różne obiektywy i próbuj nowych technik fotograficznych. Czy robiłaś kiedyś zdjęcia otworkowe? Wystarczy pudełko od zapałek i kawałek materiału światłoczułego, a efekt jest niesamowity.  Możesz wyjść na miasto z przyjaciółmi, którzy podzielają twoją pasję, i wspólnie zrobić zdjęcia. Sprawdźcie potem efekty. Wasze fotografie na pewno będą się diametralnie różnić, mimo że byliście w tym samym miejscu!

Jeśli panujesz już nad robieniem pojedynczych zdjęć, warto zastanowić się nad cyklem fotograficznym. Tak jak jedno zdjęcie może być wierszem lub haiku, tak cały cykl opowiada już konkretną historię.

Może jest jakiś aktualny temat, zagadnienie społeczne czy zjawisko, które zdołało cię poruszyć, albo znane jest wyłącznie tobie lub twoim najbliższym? Spróbuj się nad nim zastanowić i zrobić kilka zdjęć na ten konkretny temat. Wybierz sposób, w jaki przedstawisz swoje fotografie. Ułóż serię, zastanów się nad formatem wydruku lub innym sposobem prezentacji. Czy zdjęcia w kolejności układają się w historię? Prace powinny posiadać rytm i być ujednolicone klimatem. Zajrzyj na stronę The Hidden Photo, która organizuje w różnych miastach warsztaty z edycji foto. Dobrym ćwiczeniem jest też wyszukanie tematów zadań rekrutacyjnych do szkół artystycznych, choćby do łódzkiej PWSFTviT. Na stronie znajdziesz przynajmniej pięć tematów, które możesz przemyśleć. Spróbuj odwołać się do swoich inspiracji: tekstów kultury i zdarzeń, które zaowocowały zdjęciami.

Zdjęcia wybierz sumiennie. Tak, by pasowały do zadania. Na pozostałe jeszcze przyjdzie czas. Dobrze jest też skonsultować swoje prace ze znajomymi lub na przeglądzie fotograficznym. Taka konfrontacja bardzo dużo daje.

viola, jedno z moich ostatnich zdjęć; ptaki, jedno z moich pierwszych zdjęć 2017/2010

Pola manewru

Jeśli chodzi o szkoły fotograficzne w Polsce, to do najbardziej prestiżowych należy Szkoła Filmowa w Łodzi, ale także poznański UAP. Warto przyjrzeć się też czeskiej Opavie, w której znajduje się Instytut Fotografii Dokumentalnej.

Niemal w każdym mieście możesz znaleźć różnego rodzaju kursy i szkolenia. Często bywają darmowe. Sprawdź koniecznie, czy twoja miejscowość także takie oferuje.

Poszukaj konkursów fotograficznych. Nie chodzi o to, żeby wygrywać, ale żeby próbować i się uczyć.

Załóż blog na Behance czy Tumblr. Zarejestruj swoje konto na Instagramie. Niech twoje prace pójdą w świat. Ktoś powiedział, że zdjęcia mają wartość wtedy, kiedy ktoś może je zobaczyć. Nie chowaj ich w kolejnym folderze.

Kiedy już zbierzesz się na odwagę, zrób małą wystawę w neutralnej przestrzeni. Stwórz galerię u siebie w domu lub w jakimś opuszczonym budynku. To wspaniała inicjatywa, która da ci kolejny feedback.

Powodzenia!

aniela, spacer; zdjęcie z telefonu komórkowego 2016

autorka: Julia Gensina (24) – wychowały ją filmy, uwielbia podróże i czarną muzykę. Najbardziej wzrusza ją wschód słońca. Urodziła się we Włoszech, dorastała na wschodzie Polski. Od matury przeprowadziła się dwanaście razy. Skończyła studium z organizacji produkcji i studium fotografii oraz kilka kursów. Kocha sztukę od zawsze, ale dopiero niedawno odważyła się uklepać z niej ścieżkę zawodową. Strona w budowie: juliagensina.com