W czasie studiów poszukiwałam kształtów i form. Obserwowałam, jak wszyscy dążymy do ideałów, które wraz z wiekiem się od nas oddalają. Temat ciała, samoakceptacji stał się dla mnie bliski.

Swoje działania rozpoczęłam od serii plakatów sportowych w nurcie body positive zachęcających do ruchu. Główną bohaterką stała się kobieta o sylwetce, którą rzadko widzi się w świecie sportu. Założeniem było pozytywne nastawienie swojego ciała na ruch, niezależnie od rozmiaru!

Pozytywny odbiór sprawił, że postanowiłam kontynuować w pracy dyplomowej. Zaangażowałam wspaniałe kobiety, które napisały krótkie formy w sposób czuły, intymny, aprobujący, łagodny i opiekuńczy opowiadające o naszych małych mankamentach tj.: znamionach, rozstępach, cellulicie, piegach, pieprzykach, bliznach, fałdkach, zmarszczkach, czy owłosieniu, które nie zawsze potrafimy w sobie polubić. Te piękne wypowiedzi postanowiłam zamknąć w całość w postaci książki pt: „CIAŁO”. Chciałam w niej w subtelny sposób podkreślić ważność treści, nie zaburzając ich formą wizualną. Różne sylwetki kobiet wycięte między rozdziałami w lustrzanym papierze, zwracają uwagę, że problem samoakceptacji dotyczy każdej z Nas, nie tylko szczupłej czy pełnej sylwetki.

Lustro pełni ważną rolę w naszym życiu. My, kobiety zderzamy się ze swoim odbiciem. Myślimy, że jesteśmy niedoskonałe, wzorujemy się na sztucznych ideałach lansowanych w mediach. Wszędzie odbieramy komunikaty: twoje ciało jest nieatrakcyjne i pełne wad. Ale przecież wyglądamy super. Bez niepotrzebnych filtrów.

Niektóre dziewczyny czytając książkę znalazły dla siebie odpowiednie fragmenty, które opowiadały o słabościach. Gdy je przeczytały, pojawiał się na ich twarzy uśmiech. Usłyszałam, że moja publikacja jest „Lekarstwem na lepszy dzień!” Chciałabym, aby każda kobieta miała możliwość przeczytania tej książki i znalazła dla siebie odpowiedni fragment, a niedoskonałość zaakceptowała bądź też na chwilę o niej zapomniała. Piękno tkwi właśnie w tych najdrobniejszych niedoskonałościach. Warto próbować pokochać swoje ciało, bo jest jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne, nasze. Ciało – wychudzone, szczupłe, krągłe, tłuściutkie… Odwróć się od lustra w stronę świata.

Fragmenty książki „CIAŁO” Marty Morawskiej

Znamiona:
Przypominamy nieznajome lądy, kontynenty, krainy. Jesteśmy małe, maleńkie, albo duże i ciemne. Pokrywają nas włoski delikatne jak puch albo jesteśmy nagie. Rozsypujemy się po skórze rąk, nóg i brzucha, jak ziarnka pieprzu. Tak na nas mówią: pieprzyk. Pieprzyk wabiący, wabik pieprzący. Lubimy te gry słowne, bo tak właśnie się postrzegamy, jako tajemnicę. Sekretne znaki dla kochanka, który zna ciało, na którym jesteśmy, ekscytujące punkty do liczenia przez dziecko, albo po prostu my, my puszczające oko do Ciebie, bo tylko Ty wiesz, że tu jesteśmy. Ukryte obok pępka, w prawej pachwinie, pod lewym pośladkiem i na małym palcu stopy.
Justyna Kokoszenko

Rozstępy:
Rozstępy są jak linie papilarne – niepodrabialne i wyjątkowe. Pojawiają się znienacka na pupie, piersiach, łydkach. Nieprzypadkowo wybierają miejsce. Są trwałym zapisem przeżyć, doświadczeń i zmian, integralnym z ciałem. Układają się w tygrysie pręgi albo błyskawice. Niepowtarzalne tatuaże od samej matki natury.
Dominika Mazurek

Fałdki:
Ukryję Cię w sobie i utulę najmilej.
Małgo Iwanek / kulturaseksualna.pl

Autorka tekstu i ilustracji: Marta Morawska – jest absolwentką warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Dyplom uzyskała w 2019 roku na Wydziale Grafiki ze specjalizacją projektowania książki i ilustracji w pracowni prof. zw. Błażeja Ostoi Lniskiego. Miała wystawy indywidualne „Święta polskie” -kawiarnia Heca w Lublinie, „Poruszaj się nad morzem” w kawiarni LAS w Sopocie, „PoRUSZaj SIĘ” Nocny Market w Warszawie, „RUCH” Nailed salon piękności
Instagram: @mora_rysuje
Behance: @martamoraw9f30

Autorkami tekstów w książce „CIAŁO” są: Blanka Boguszewska, Paulina Brzozowska – dziennikarka, Barbara Grabowska (niepiszepoalkoholu.pl), Małgo Iwanek (kulturaseksualna.pl), Martyna Jałoszyńska, Justyna Kokoszenko, Ladypasztet, Dominika Mazurek, Patriszja, Weronika Zimna (@zimnotutaj)

Facebook