Lato pokazało nam się w końcu w pełni. Nie marnujemy czasu – drinki na plaży do późnych godzin i wypatrywanie tanich lotów… gdziekolwiek nas poniesie. Z tym wszystkim łatwo dać się ponieść i zapomnieć o tym, że został jeszcze tydzień lipca, miesiąca spod znaku #plasticfreejuly. Warto nawet na wakacjach pomyśleć troszkę szerzej i zastanowić się nad tym, jak możemy ograniczyć ilość odpadów szkodliwych dla środowiska. To żaden wyczyn – wystarczy, że spróbujesz wprowadzić w życie którąś z rad poniżej, a ilość plastiku, który trafia do lasów i oceanów, drastycznie spadnie.

1. Butelki:

W większości miast w Polsce śmiało można pić wodę z kranu, która często jest bardziej wartościowa niż ta butelkowana. Inwestycja w termiczną butelkę to win-win – oszczędzasz pieniądze na butelkowanej wodzie, ograniczasz ilość zużywanego plastiku i możesz cieszyć się lodowatą lemoniadą przez kilka godzin siedzenia na plaży!

2. Kubek:

Jak już jesteśmy przy napojach, to zastanów się, jak wiele osób codziennie kupuje kawę w kawiarni, zawsze zużywając kubek z wieczkiem, który po wypiciu kawy zostanie wyrzucony. Czy nie lepiej zainwestować w szklany KeepCup, który nie dość, że utrzyma temperaturę, wygląda naprawdę spoko, to jeszcze załatwi Ci zniżkę #zerowaste w niektórych kawiarniach?

3. Naturalne kosmetyki:

Kolejna sprawa to kosmetyki. Zazwyczaj są wciskane do plastikowych tubek, które potem trafiają na wysypiska. W Polsce zrobił się ostatnio ogromny boom na naturalne kosmetyki. Warto kupić te bez sztucznych składników, zapakowanych w szklane słoiczki lub te w ogóle bez opakowania! Polecamy takie marki jak: Ministerstwo Dobrego Mydła, Hagi, Iossi.

4. Woreczki:

Podczas następnej wyprawy do Biedry zwróć uwagę, jak wiele osób pakuje wszystkie owoce i warzywa do plastikowych siatek, czasem nawet jedną małą cebulkę. Rozważ rezygnację z tych małych plastikowych reklamówek (pani na kasie jakoś to przeżyje) i zainwestuj w wielorazowe materiałowe woreczki na zakupy.

5. Ubrania:

Przemysł tekstylny to druga najbardziej zanieczyszczająca branża na świecie (zobaczcie „True Cost” na Netflixie), więc czasem warto się zastanowić, czy nie jest lepiej zainwestować w porządny i ponadczasowy ciuch, zamiast wydawać pieniądze w sieciówkach. W końcu trendy i styl to dwie różne rzeczy!

Nasza rada: kupuj w second-handach, charity shopach lub u etycznych marek, które są transparentne w tym, ile i na co wydają, oraz gdzie są szyte ich produkty (np. Balagan).

 

__________________________________

 

Autorka tekstu i ilustracji: Aleksandra Stanglewicz – jest ilustratorką aktualnie mieszkającą w Warszawie. Tworzy głównie ilustracje botaniczne, modowe oraz portrety. Współpracowała między innymi z takimi markami jak Armani, H&M, POCA & POCA, Rampley & Co, SENS.US, Studio Tord Boontje, Top Secret oraz Urban Outfitters,. Interesuje się tematem ekologii, dlatego postanowiła połączyć swoje ilustracje z promowaniem tej idei i stworzyła bawełniane woreczki na zakupy, które są wyprodukowane, uszyte i nadrukowane w Polsce.

Facebook