Cienkopis i ołówek, wypadające kartki. ,,Uważaj, żeby nie wypadły za burtę!” Tak się rysuje na łodzi na środku Morza Bałtyckiego. Przesiąknięte morskim powietrzem szkice z wakacji. Bo trzeba ćwiczyć rękę bez przerwy. Na skanie nie widać, że trochę się pogniotły, zwiotczały. Ale rysowanie w trakcie wydarzeń, rozmowy robi osobną historię dla każdego szkicu, i to, według mnie, jest ekscytujące. Liczą się te ,,dobre” i te ,,złe”, ponieważ każde mają bagaż wspomnień.

Dlatego wszędzie noszę ze sobą szkicownik. Jest, jak aparat dla moich (naszych) uczuć.

__________________________________

Autorka tekstu i ilustracji: Julka Figołuszka – z głową w chmurach i słuchawkami na uszach. Docenia dobrą kawę, chociaż (prawie) zawsze pije ją w drodze. Jej serduszko skradł jej pies i morze. Możecie ją podglądać na instagramie @wchmurachh a swoje rysunki wrzuca na @julkadraws.
Facebook