Katarzyna Nosowska – pisarką? Dlaczego nie. A ja żem jej powiedziała to zbiór felietonów spisanych pod wpływem coraz większej popularności Instagrama autorki, a także jej wieloletnich przemyśleń na temat kobiet, rodzicielstwa, akceptacji, postrzegania ciała, relacji z ludźmi i wielu, wielu innych. A wszystko podane w konkretnej, treściwej formie, okraszone niecodziennymi ilustracjami. Jak się czyta książkę piosenkarki? Co Kaśka im powiedziała? Oto są odpowiedzi.

A ja żem jej powiedziała – felietony na miarę naszych czasów

Prosto między oczy, bez ogródek, z polotem i to o życiu. Czy można tak pisać? Bezpretensjonalnie o tym, że się jest grubym i lubi się czarne ubrania. O tym, że akceptowanie siebie to proces, na który nie każdego stać. Felietony Nosowskiej utrzymane w słodko-gorzkim stylu, pełne znaczących słów o życiu ze sobą i z ludźmi. Część z nich może już gdzieś słyszeliśmy, obiły nam się o uszy czy oczy. Jednak autorka podaje je w nowy sposób autoironicznie, z przykładami z własnego życia, bez zadęcia i owijania w bawełnę.

To co widać na pierwszy rzut oka, to wielki dystans piosenkarki do samej siebie oraz innych ludzi. Mówi o tym, że też musiała nauczyć się tego dystansu. W książce można odkryć kilka prawd o celebrytach i show biznesie w Polsce, o tym jak Nosowska zaczynała i jak wiedzie jej się teraz. Opisuje swoją niespodziewaną karierę na Instagramie i z wielką dozą humoru pisze o modzie i fobiach.

Piosenkarka nie podaje gotowych recept jak być w związku czy jak z niego wyjść, za to opowiada o swoich doświadczeniach, trudnościach, wzlotach i upadkach w relacjach. Zajmuje się też zjawiskami społecznymi takimi jak wpływ portali społecznościowych na życie współczesnego człowieka czy postrzeganie ciała w przestrzeni prywatnej i publicznej.

Katarzyna Nosowska nie boi się również wspomnieć o trudach zmagania się z samą sobą i ocenami społecznymi. Prostym językiem, bez upiększeń pokazuje świat swoimi oczami.

Po co czytać Nosowską?

Rzeczywistość przefiltrowana i poddana uważnej obserwacji, ciekawe refleksje, które pozwolą Ci się zainspirować – to sedno książki A ja żem jej powiedziała. Kiedy czytałam książkę mówiłam sobie pod nosem ,,Tak, ja też tak myślę”, ,,Ona ma rację”, ,,Też o tym myślałam”. Podoba mi się to, że nie lukruje swoich wypowiedzi, daje dojść do głosu emocjom. Odkrywa swoje demony, pokazuje jak je okiełznać i udowadnia, że to my sami dla siebie jesteśmy największymi krytykami. Czytanie felietonów było dla mnie przyjemnością, choć nie pozbawioną odrobiny goryczy. Myślę, że Katarzyna Nosowska dała nam nie tylko kawałek literatury, ale przede wszystkim siebie – emocje, myśli, przekonania i doświadczenie. A ja to doceniam.

Książka krótka, niebanalna. Jeśli szukasz kilku prawd podanych w całkiem strawny sposób przez dojrzałą kobietę, która co nieco o życiu wie, to A ja żem jej powiedziała – jest pozycją dla Ciebie.

Możesz czytać dla relaksu i w poszukiwaniu mądrości. A ja żem jej powiedziała to książka, która dla jednych uosabia mądrość zdystansowanej do świata i ludzi mądrej kobiety. Dla innych książka jest skokiem na kasę i próbą przypomnienia o sobie światu. Jaka jest prawda? Zdanie możesz wyrobić sobie samodzielnie sięgając po lekturę.

Tytuł: A ja żem jej powiedziała
Autorka: Katarzyna Nosowska
Liczba stron: 208
Wydawnictwo: Wielka Litera

__________________________________

Autorka recenzji i zdjęcia: Paulina Gaworska-Gawryś – z wykształcenia psycholog i trener, z pasji blogerka i copywriterka. Pisze to co myśli o książkach, podróżach i życiu na blogu czytaj-na-walizkach.pl lub Instagramie. Książki to jej największa pasja – kocha czytać, a i pisanie zalicza do swoich ulubionych zajęć. Jej ulubieni pisarze to: Marquez, Somoza, Murakami. Odkrywa powieści skandynawskie i nie pogardzi dobrym kryminałem oraz reportażem. Oprócz książek podobnie lubi ludzi, ich historie, które noszą ze sobą. Odrywanie ich fascynacji i innej perspektywy jest fascynującym zajęciem. A najbardziej lubi ludzi kochających książki.

Facebook