Ewangelia wellnessu. Fałszywa obietnica dobrostanu
Rina Raphael
Wydawnictwo Czarne

„Kwestia zdrowotności – podobnie jak religia – stała się zespołem norm dyktującym nam, jak żyć”

Ewangelia wellnessu ukazana jest w książce jako kumulacja kłamliwych idoli, którzy mają zaszczepiać kobietom złudne idee, mieszanina pseudonauki i dystansu wobec medycyny oraz presja dostosowania się do wzorca „właściwego” stylu życia. 

Rina Raphael – autorka książki – była dziennikarką jednego z pism biznesowych z Los Angeles, w którym odpowiadała za rubrykę poświęconą branży wellness. To właśnie ta praca umożliwiła jej płynięcie z nurtem trendów na rynku. Na łamach gazety dokumentowała i promowała m.in. czyste diety czy leśne jogi. Autorka przyznaje, że na początku naiwnie podporządkowała się zasadom wellnessu i należała do wyznawczyń tytułowej ewangelii. Jednak z biegiem czasu zaczęła zdawać sobie sprawę z tego, że zakup naturalnych soli do kąpieli, „superżywności” oraz chodzenie na butikowe zajęcia fitnessu to tylko chwilowo rozladowujące stres formy ucieczki od codziennego wyczerpania. Tym samym Raphael po kilku latach pisania o nowych trendach, związanych z ogólnym dobrostanem człowieka, zaczęła demaskować te mętne idee ubrane w estetyczne pudełka. Tak zrodził się pomysł na reportaż, którego polskie wydanie ukazało się niedawno w Wydawnictwie Czarne.

Nowoczesne sanktuaria obietnic

Książka zaczyna się od opowieści o festiwalach takich jak Wanderlust czy Ganja Goddess Gateway, które autorka traktuje jakonowoczesne sanktuaria obietnic. Tam joga przestaje być ćwiczeniem ciała i oddechu, a staje się rytuałem całkowitego uzdrowienia. Po takich weekendowych aktywnościach kobieta ma wrócić zwarta i gotowa do pracy. A warto zauważyć, że Amerykanki pracują średnio najwięcej ze wszystkich kobiet z państw uprzemysłowionych. Nie mają także zapewnionego płatnego urlopu (w tym macierzyńskiego). Ponadto, mimo feminizacji niektórych obszarów życia i coraz lepszego podziału obowiązków domowych między płciami, to wciąż one pracują w domu średnio o dwie godziny więcej. Raphael trafnie podkreśla, że choć „kobiety z klasy średniej i wyższej są formalnie wyzwolone, wiele z nich ma wrażenie, jakby ich sytuacja nadal przypominała więzienie: dziś muszą być główną bohaterką filmu Pracująca dziewczyna i June Cleaver naraz”. To podwójne obciążenie – w pracy i w domu – wciąż istnieje i powoduje wysoki poziom stresu oraz wypalenia. Kobiety w takiej sytuacji łatwo padają ofiarą kapłanów nowych duchowości, którzy zapewniają je, że to właśnie zestaw ćwiczeń (wykonywanych najlepiej z logo firmy Sundays with Love za jedyne 80 dolarów) otworzy im drogę do odzyskania pełni życia.

Wskazówka klasowa

Oprócz tego w miejscach takich jak Remedy Place w LA czy manhattańskie butikowe studio The Ness liczy się nie to, co ćwiczysz, lecz to z kim to robisz. Promowany w sieci wellness w odpowiednim towarzystwie zapewnia prestiż społeczny i staje się wskazówką klasową. Wtedy jednocześnie jest też namiastką wspólnoty i substytutem swoistego rytuału. 

„A co ty robisz, by o siebie zadbać?”

Autorka w kolejnych rozdziałach przygląda się m.in. suplementomanii, holistycznej medycynie alternatywnej, modzie na „naturalne” produkty i restrykcyjne diety. Pokazuje, że marketing tych praktyk i produktów opiera się na narracji o indywidualnej odpowiedzialności za samopoczucie i zdrowie. W reklamach wszystko sprowadza się do prostego pytania: „A co ty robisz, by o siebie zadbać?”. Należy zauważyć, że obsesyjne trzymanie się danego reżimu żywieniowego daje chwilowe poczucie kontroli, ale długofalowo może prowadzić do niezdrowej fiksacji. „Naturalne” produkty są namiastką autentyczności, choć często zaszczepiają irracjonalny lęk przed chemikaliami. Z kolei medycyna alternatywna przyciąga, ponieważ jest antyautorytarna i upodmiotawia pacjentkę, ale także może być ona zjawiskiem niezwykle niebezpiecznym.

Bunt przeciw wellthnessowi

Raphael nie pozostawia czytelników bez nadziei. W jednym z ostatnich rozdziałów – „Demokratyzacja wellnessu: bunt przeciw ‘wellthnessowi’” – przywołuje postaci, które wychodzą naprzeciw oczekiwaniom osób spoza kręgu wybrańców. Przykładem jest Maggie Holub, farmerka, a po godzinach instruktorka fitness, która prowadzi mobilną siłownię w małych amerykańskich miasteczkach pozbawionych obiektów sportowych. Organizuje treningi cardio na świeżym powietrzu, np. na swojej rodzinnej wsi w Nebrasce.

Choć reportaż Ewangelia wellnessu… dotyczy amerykańskiego rynku, może stanowić punkt wyjścia do refleksji na gruncie polskim. Książka dostarcza narzędzi, które pomagają zburzyć medialną zdrowotną propagandę, zbijającą kapitał na nieugruntowanych merytorycznie poradach. Pozwala również zrozumieć fenomen popularnych ostatnio w Polsce państwofobicznych naturopatów.

Wszystkie cytaty pochodzą z książki Riny Raphael Ewangelia wellnessu. Fałszywa obietnica dobrostanu w tłumaczeniu Hanny Pasierskiej.

_______

Tekst: Karolina Krynicka – absolwentka kulturoznawstwa (IKP UW) oraz studentka psychologii (Uniwersytet SWPS). Zainteresowana ‘mitami współczesnymi’, polskim kinem, demaskowaniem pseudoterapeutów i filozofią Byung-Chul Hana.
Instagram: @karolina.krynicka

Korekta: Iga Dudzińska