175 posts
Zbyt często słuchamy wiadomości, zbyt rzadko śpiewu ptaków – wiersze Martyny
Do ludzkości Zbyt często słuchamy wiadomości, zbyt rzadko śpiewu ptaków. Zbyt często przesuwamy się po pustych przestrzeniach przepełnionych informacjami, zbyt rzadko dotykamy kory drzew, delikatności trawy. Czas już na starcie…
Pojawiam się i znikam – Anna Bielecka
ZA MGŁĄ Zaczyna padać, a ja coraz gorzej widzę. Co się dzieje? Wycieraczki powinny działać świetnie, ostatnio je wymieniałam, a znowu nie nadążają za wodą. Pojawiają się smugi, taka mgła.…
Wybór to brak wyboru – recenzja „Meduzy nie mają uszu”
Jak dużą część naszej tożsamości stanowi sposób, w jaki postrzegamy rzeczywistość? Jaką cząstkę siebie tracimy wraz z ingerencją w nasze ciało? Louise dotyka delikatnej jak pajęcza sieć rzeczywistości pomiędzy –…
Punkty wrzenia
Kwadratowy polaroid, osiem na osiem centymetrów. Na białej ramce podpis, data. 29 III 2022. Od lewej do prawej: jego sweter w pasy, głowa przechylona w twoją stronę, białe zęby odsłonięte…
O szpilkach, które cię obcierały
Miała wtedy dwadzieścia dwa lata i nową szminkę w kolorze, którego nigdy wcześniej nie nosiła. Taki odcień odwagi, który można zetrzeć chusteczką, jeśli nikt nie patrzy. Choć ciężko schodził i…
rozwarstwienia, rozpuszczenia
Nowy dzień, powinnam się cieszyć, wytworzyć uśmiech z różowych partii twarzy. „W pracy należy się uśmiechać. Odstraszasz klientów.” – usłyszę kiedyś. Będę sprzedawać wtedy drogą bieliznę w luksusowym butiku. Po…
Notka do siebie – pamiętnik Martyny
Ponad dwa miesiące później odsłuchuję moją notkę z dyktafonu, nagraną w impulsie, by lepiej móc zrozumieć samą siebie. Słyszę swój własny słaby i łamiący się głos, i wyjątkowo nie czuję…
„Sygnały”. Opowiadanie Oliwii Borowiec
FM 87.5 Wszyscy odeszli. Tak jest lepiej. Zostałam z własnymi myślami, nie muszę już nikogo słuchać. Mam mnóstwo czasu, żeby zrozumieć, co się stało. Złamaliśmy sobie serca, tak, ale na…
Sen o południu
W 2022 roku zamieszkałam na południu Portugalii, w regionie Algarve, przenosząc się tam po dwóch latach spędzonych w Francji. Doświadczenie emigracji, choć dobrowolne, zaczęło wówczas powoli tracić dla mnie powłoczkę…
Moja macica wydala pachnący niebieski fluid
„co miesiąc wyobrażam sobie koniec kapitalizmu(tak, PMS bardzo mnie radykalizuje)wtedy weszłabym pod kołdręw spokoju się złuszczyć niestety mój plan ma lukibo chciałabym się łuszczyć, jedząc czipsy i oglądając kardashiankia tego…

