Kiedy ktoś zarzuca osobie menstruującej, że jest irracjonalna lub wkurzona, bo ma okres, wyśmiewa środki higieniczne czy też umniejsza ból miesiączkowy, to jest to właśnie period shaming. Z braku polskiego wyrażenia określającego to zjawisko, nazwijmy je „zawstydzaniem menstruacyjnym”.

Zacznijmy od tego prostego faktu: prawie każda osoba z macicą żyjąca na świecie doświadczyła lub doświadczy menstruacji. Miesiączka towarzyszy nam od czasu dojrzewania do menopauzy. Poza przerwą na ciążę, okres pojawia się zwykle co miesiąc. W określonym czasie nabłonek macicy (endometrium) złuszcza się, co skutkuje kilkudniowym krwawieniem. Proces ten jest tak naturalny jak jedzenie, picie i spanie. Jest także piękny: bez niego nie byłoby nas na świecie. Jednak większość osób nie chce o nim mówić.

Wmówienie kobietom, że coś, czego doświadczają, jest wstydliwe i odpychające, jest jednym ze zwycięstw patriarchatu.

„Gdyby to mężczyźni mieli okres, z pewnością przechwalaliby się, jak jest długi i obfity, a na półkach leżałyby tampony sygnowane nazwiskiem Paula Newmana” – pisała na łamach magazynu Ms. w 1978 roku Gloria Steinem, jedna z bardziej wpływowych feministek świata. Dziś w 2020 r. nie zmieniło się zbyt wiele. Menstruacja jest tematem tabu, zamiast edukacji przekazuje się mity i stereotypy na jej temat. Jak podaje najnowszy raport Kulczyk Foundation, jeszcze kilkanaście lat temu miesiączka nie była przedmiotem jakiegokolwiek dyskursu społecznego. W reklamach była przedstawiana w nieprawdziwy sposób, a w magazynach kobiecych nie pojawiała się w ogóle. O okresie nie rozmawiają między sobą nawet same kobiety. Zdarza się, że to właśnie one nawzajem się zawstydzają, często bez złych intencji, jednak w przekonaniu, że okres należy ukryć przed wszystkimi.

Badanie zlecone przez THINX (marka produkująca majtki menstruacyjne) w 2018 r. wykazało, że ​​58% kobiet odczuwało wstyd tylko dlatego, że miały okres. W ankiecie wzięło udział 1500 kobiet i 500 mężczyzn z USA. 44% mężczyzn przyznaje, że żartowało lub komentowało nastrój partnerki w czasie jej miesiączki. Ponad połowa badanych mężczyzn (51%) uważa, że ​​nieodpowiednie jest, aby kobiety otwarcie wspominały o swoim cyklu menstruacyjnym w miejscu pracy. Prawie trzy czwarte (73%) ankietowanych kobiet ukrywało podpaskę lub tampon w drodze do łazienki; 65% nosiło specjalne „okresowe ubrania”, na wypadek przecieku; a 29% zrezygnowało z planów, takich jak pływanie lub ćwiczenia fizyczne. Z drugiej strony 70% kobiet czuje się komfortowo rozmawiając o okresie ze swoimi partnerami. Aż trzy czwarte badanych mężczyzn nie ma problemu z kupowaniem produktów higienicznych.

W szkole zawstydzanie może przybierać różne formy: dokuczanie i wyśmiewania przez innych uczniów,niezrozumienie przez nauczyciela potrzeby skorzystania z łazienki w czasie zajęć. Brak edukacji na temat miesiączki jest powszechny, a wiele osób, które nie miesiączkuje, nie rozumie, jak działa menstruacja. Przykłady takiej niewiedzy można znaleźć w internetowych dyskusjach, jak ta, w której nastoletni chłopak napisał, że kobiety powinny po prostu kontrolować swoje miesiączki, dopóki nie dojdą do toalety, tak jak kontroluje się oddawanie moczu.

Zawstydzanie menstruacyjne może prowadzić nawet do śmierci. W 2019 r. 14-letnia dziewczynka z Kenii popełniła samobójstwa po tym, jak została zawstydzona przez swojego nauczyciela. Dziewczynka zaczęła krwawić w czasie zajęć, a kiedy nauczyciel się zorientował, wyrzucił ją z klasy, rzekomo nazywając ją „brudną”. Według matki dziewczyny był to jej pierwszy okres i nie miała przy sobie żadnych produktów menstruacyjnych.

Zapytałam różne kobiety o ich historie związane z period shamingiem w Polsce. Olga odpisała tak: „Historia z moim ex: wyrzuciłam u niego podpaskę (kosz w łazience). Podpaska oczywiście szczelnie zawinięta. Koleś po kilku godzinach zadzwonił do mnie z awanturą, dlaczego wyrzuciłam podpaskę do kosza. Ja zdziwiona – a niby co miałam z nią zrobić? Dowiedziałam się, że powinnam była ją jakoś inaczej spakować lub wziąć ze sobą i wyrzucić na zewnątrz (!). Koleś wcześniej mieszkał z żoną, a wcześniej z mamą i siostrą, więc pytam, czy naprawdę nigdy nie zdarzyło mu się zobaczyć takich śmieci przez 35 lat życia? Otóż nie, on nie widział, więc to ja jestem OBRZYDLIWA, że mu zostawiam takie śmieci.” Mnie samej zdarzyło się, że team leader dopytywał, dlaczego jestem w gorszym nastroju, czyżbym miała TE DNI. Na szczęście już ze sobą nie współpracujemy.

Okres jest jednym z najbardziej ignorowanych problemów z zakresu praw człowieka na całym świecie. A ma wpływ na wszystko: od edukacji i ekonomii po środowisko i zdrowie publiczne.

Na szczęście powoli świadomość problemu wzrasta. Temat menstruacji zaczął pojawiać się w mediach publicznych, wywołując przy tym wiele kontrowersji. Dj-ka i feministka Kiran Gandhi pobiegła w Londyńskim Maratonie w 2015 r., przekraczając linię mety z dużą czerwoną plamą między nogami. Aktywistka przebiegła 26,2 mil bez żadnego środka, który uchroniłby jej ubranie przed zakrwawieniem. Zrobiła to po to, aby zwrócić uwagę na fakt, że połowa społeczeństwa każdego miesiąca ma okres, a aż 500 milionów ludzi nie ma dostępu do środków menstruacyjnych. W marcu 2015 r. Rupi Kaur, poetka i fotografka, opublikowała na Instagramie zdjęcie przedstawiające menstruację w domowej scenerii. Przedstawiało ono młodą kobietę leżącą na łóżku plecami do aparatu z plamą krwi na szarej piżamie. Fotografia była najwyraźniej zbyt agresywna wizualnie dla wrażliwości większości ludzi, dlatego Instagram usunął ją ze swojego portalu. Dwa razy. W 2016 r. na rozdaniu Złotych Globów Jennifer Lawrence zapytana przez Harper’s Bazaar „Kogo nosisz?” odpowiedziała, że wybrała swoją czerwoną suknię Dior ponieważ wydarzenie zbiegło się z jej okresem i chciała czegoś, co byłoby luźne z przodu. „Druga sukienka była naprawdę ciasna, i nie miałam zamiaru ściskać swojej macicy” – odparła. 8 marca 2015 r. Elonë Kastratia rozpoczęła akcję w Niemczech, aby wyrazić swój protest przeciwko przemocy seksualnej i tabu menstruacyjnemu. Napisała prowokujące do myślenia i wywołujące debatę wiadomości na wkładkach higienicznych i rozkleiła je na terenie swojego kampusu uniwersyteckiego. W styczniu 2016 r. youtuberka Ingrid Nilsen spotkała się z ówczesnym prezydentem Stanów Zjednoczonych Barackiem Obamą i spytała, dlaczego środki menstruacyjne są objęte podatkiem na dobra luksusowe. W Polsce głośno o menstruacji piszą feministki i aktywistki m.in. Pani Miesiączka czyli Kamila Raczyńska i Barbara Pietruszczak, które wystąpiły na TEDxTalks opowiadając o menstruacji. Natalia Wieretienow pokazuje na Instagramie jak maluje krwią miesięczną, a Kaya Szulczewska oswaja Polaków z naturalnym wyglądem ciała oraz fizjologią na profilu @ciałopozytyw_polska.

Warto również podkreślić, że nie każda osoba menstruująca jest kobietą.

Osoby transpłciowe i niebinarne również mają okres i doświadczają zawstydzania. Przełamywanie tabu menstruacyjnego, mówienie o równości i feminizmie w kontekście wszystkich mniejszości jest bardzo ważne w obecnej sytuacji w Polsce. Według opublikowanego w maju b.r. przez ILGA-Europe dorocznego raportu, Polska znalazła się na pierwszym miejscu wśród najbardziej homofobicznych krajów Unii Europejskiej. Ostatnie wydarzenia (m.in. rosnąca liczba ataków motywowanych nienawiścią, tzw. „samorządy wolne od ideologii LGBT”, zakazy marszów równości w ubiegłym roku itp.) pokazują, że długa droga przed Polską, aby stać się krajem, gdzie każdy czuje się bezpiecznie.


Autorka tekstu: Kaja Potocka – członkini Akcji Menstruacji, absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej UJ, przez wiele lat zaangażowana w organizacje wydarzeń kulturalnych i muzycznych w rodzinnym Krakowie. Prywatnie miłośniczka kuchni roślinnej oraz domowych wypieków. Interesuje się ekologią i hortiterapią. Wolne chwile spędza tańcząc na rurze lub z książka w ręku otoczona ukochanymi pupilami.
Instagram: @kajayana

Autorka ilustracji: Matylda Naczyńska – miała zostać lekarką, a aktualnie jest absolwentką Liceum Plastycznego w Katowicach na specjalizacji Techniki Rzeźbiarskie i chciałaby studiować na warszawskiej ASP. Jedna z dwóch graficzek Fundacji Akcja Menstruacja. Wariuje, jeżeli nie ma możliwości rzucić żartem co kilka minut. Ciągle liczy na to, że zmiana koloru włosów zmieni jej życie (póki co nie zadziałało, ale sprawdza dla pewności co kilka miesięcy).
Instagram: @naczynskam

Akcja menstruacja:
Instagram: @akcjamenstruacja
Facebook: @akcjamenstruacja