Sierpniowe weekendy robią się coraz bardziej gorące, więc najmilszą formą spędzania wolnego czasu jest dla mnie leniwe wylegiwanie się na hamaku z książką. Przez ostatnie letnie tygodnie nadrobiłam trochę zaległości – przeczytałam kilka powieści ze wspaniałej Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich Wydawnictwa Poznańskiego, z ogromną przyjemnością zapoznałam się też z japońskimi klasykami czekającymi dotychczas w kolejce na półce. Podczas sobotniego podgryzania czereśni postanowiłam podzielić się polecajkami książek, z którymi warto spędzić te wakacje. Wśród nich znajdziecie zarówno reportaże (gorące nowości!), opowiadania, jak i powieści, więc szykujcie leżaczki, owoce i zaczytajcie się wakacyjnie!


Panna doktór Sadowska Wojciech Szot
Wydawnictwo Dowody na Istnienie

Rozpalająca, ważna i obowiązkowa lektura w obliczu ostatnich wydarzeń wokół osób LGBTQiA. To reportaż, którym miałam niejednokrotnie ochotę rzucić o ścianę. Dlaczego? Szot relacjonuje procesy Sadowskiej (wytoczone przeciw „Expressowi Porannemu”, który z zajadłością przebijającą niektóre artykuły na plotku.pl upodobał sobie temat homoseksualizmu doktorki), sprawiające, że temat homoseksualności, zwłaszcza żeńskiej, stał się na wiele lat przedmiotem dowcipów. Baba przebrana za chłopa, kto to widział. „Oto kobieta stała się rywalką mężczyzny, a jej niepohamowany popęd zagroził zdrowiu i moralności społeczeństwa”.

Kręcę z niedowierzaniem głową czytając niektóre fragmenty brukowców, których autorzy zastanawiają się „czy Sadowska jest jeszcze kobietą?”, czy lesbijka może być lekarką, czy homoseksualiści powinni być izolowani? Czemu lesbijki tak bardzo nienawidzą mężczyzn? Czemu chcą się upodobnić do mężczyzn (co polega na, według autorów: piciu, paleniu, jeżdżeniu konno i uwodzeniu niewiast)?

Czy książka przedstawia postać Sadowskiej? Nie do końca. Mamy wrażenie, jakbyśmy czytali książkę z Sadowską siedzącą nam na ramieniu i zerkającą znad binokli na swój obraz przedstawiony w prasie, wspomnieniach, satyrycznych rysunkach. Niesamowicie aktualna (sic!) historia o tym, jak bardzo potrzebujemy edukacji seksualnej, jak łatwo – szukając sensacji – wpadamy we własną pułapkę i o tym, jak fake newsy mogą złamać komuś życie.


Sześć pięter luksusu Cezary Łazarewicz
Wydawnictwo Czarne

Kilka miesięcy temu przeczytałam niesamowity reportaż Cezarego Łazarewicza Żeby nie było śladów, kilka dni temu odebrałam paczkę z Sześcioma piętrami luksusu – reporterską opowieścią o pierwszym domu towarowym w Polsce i niegdyś największym w tej części Europy.

Idealna propozycja dla tych, którzy lubią dobrą literaturę faktu. Poznacie tu Dom Towarowy od szczegółu do ogółu: od komody, z której ciocia Aniela sprzedawała produkty, przez kilkupiętrowy, największy budynek handlowy w Warszawie, odebrany przez władze po wojnie, do wieloletniej walki o jego odzyskanie. Przekrojowa, bardzo szczegółowa historia opowiada nie tylko o DTBJ, lecz o sprawach reprywatyzacji, rysuje obraz społeczeństwa przełomu XX i XXI wieku.

Mnie najbardziej urzekły opisy przedwojennej Warszawy, mody lat 20, a także budujące historie pierwszych właścicieli Domu, od których wielu z dzisiejszych przedsiębiorców mogłoby uczyć się poszanowania praw pracownika, wzajemnego szacunku a nawet reklamy. Przenosi w czasie!

Floryda Lauren Groff
Wydawnictwo Pauza

Cudowny, bardzo wakacyjny zbiór opowiadań autorki z USA, która czyta ponad 300 książek rocznie. Floryda Lauren Grof w tłumaczeniu Dobromiły Jankowskiej oczarowuje. W zbiorze opowiadań tytułowy stan to miejsce, w którym szum fal zagłuszają buczące klimatyzatory, a zamiast pięknych, wysportowanych i lśniących ludzi widzimy zagubione dusze, próbujące odnaleźć się w pogmatwanym świecie. Każde opowiadanie to perełka. Lauren z niezwykłą subtelnością i wrażliwością porusza między wierszami temat samotności, zagubienia, próby odnalezienia własnego „ja”. W rolach głównych bohaterek zawsze występują kobiety. Toczą walkę z codziennością, buntują się przeciwko przyjętym normom społecznym, zagubione w rolach matek, żon, pisarek. Często uciekają od przytłaczającej rzeczywistości – koniec końców zawsze wracając. Moje ulubione książki mają mnóstwo dopisków na marginesach i podkreślonych cytatów. Floryda jest pokreślona, pooznaczana setką samoprzylepnych karteczek.

„Erotyczne uczucie – myśli – to nie to samo, co seksualne. Erotyczne jest karmienie noworodków, ten zwierzęcy zapach i uczucie, i ciepło, i czułość. Kładzenie głowy na ramieniu przyjaciółki i wąchanie mydła na jej skórze. Słońce ślizgające się po twarzy, bez martwienia się o raka i topniejące lodowce.”

Takich pięknych cytatów znajdziecie tu bardzo dużo.

Cytryna Motojirō Kajii
Wydawnictwo Tajfuny

Kolejna, piękna książeczka z kolekcji Tajfuny Mini (@tajfuny) to antologia opowiadań nieznanego w Polsce japońskiego modernisty, którego krótką karierę pisarską przerwała ciężka choroba – Motojirō Kajii. Opowiadania przetłumaczyła Anna Karpiuk. Drobne opowieści pisane są niezwykle poetyckim, filmowym językiem i wywołują w czytelniku uczucie melancholii, zawieszenia w powietrzu, smutku.

Spółkujące koty, zimowe muchy, które odrętwiałe i bezsilne topią się w butelce mleka, ciemność lasu – wszystkie opisy zaskakują precyzją, melodyjnością i dojrzałością młodego autora. Czerpie z Baudelaire’a, prawie wszyscy bohaterowie opowiadań są dekadenckimi mężczyznami o melancholijnym usposobieniu.

„W sercu uporczywie zalegała mi bezkształtna, złowieszcza gruda. Ni to drażliwość, ni to obrzydzenie… (..) Utraciłem przez nią cierpliwość do najpiękniejszej muzyki, do lektury choćby wersu najwspanialszej nawet poezji, mimo że niegdyś znajdowałem w nich upodobanie. Bywało, że celowo opuszczałem dom, by posłuchać gdzieś dźwięku gramofonu, ale po pierwszych dwóch czy trzech akordach nachodziła mnie chęć, by wstać i wyjść. Coś przeszkadzało mi zatrzymać się gdziekolwiek na dłużej. Kontynuowałem więc tułaczkę, przenosząc się z ulicy na ulicę.”

Jak sami już zapewne czujecie – jest hipnotyczna. No i ta okładka!

Po trochu Weronika Gogola
Wydawnictwo Książkowe Klimaty


Chyba żadna książka nie pasuje tak bardzo do wakacyjnego odpoczynku na wsi, jak ta.

Weronika Gogola w 2017 debiutuje ‚Po trochu’ i robi to cudownie! Opowieści z perspektywy dwunastoletniej dziewczynki to prawdziwe perełki. Język – bezpretensjonalny, jasny, pełen dosadności i humoru. Temat? Śmierć i życie. Opowiedziane pięknie, naturalnie.

„Przychodzi wujek ksiądz. Odprawiają wszystkie rytuały. W pośpiechu wrzucamy do trumny zegarek, dłuta, Senekę. Tata lubił czytać Senekę na kiblu. Trumnę zabijają gwoździami. Ostateczny koniec. Dźwięk ostatecznego końca. Trumnę wynoszą z domu przez okno. Dobrze, że tata wymienił okna. Przez stare by ta trumna nie przeszła”.

Wzrusza, bawi, zaskakuje – polecam wszystkim, którzy chcą się na chwilę zatrzymać w byciu dorosłym. 


Autorka tekstu: Ola Pakieła (27). Polonistka, które na co dzień pracuje w agencji social mediowej, od kilku lat recenzuje polską literaturę współczesną. Kocha późne, leniwe śniadania, swojego kota – Chałkę i spacery po lesie. Kompulsywnie kupuje książki i rośliny, a jej największym marzeniem jest pisanie reportaży i mieszkanie w domku obok jeziora.  Instagram: @olajuliapakiela 

Autorka ilustracji w nagłówku: Karolina – na co dzień mieszka w Gdańsku i studiuje grafikę artystyczną na Akademii Sztuk Pięknych. Ma 24 lata i głowę w chmurach. Interesuje się wieloma rzeczami, a każda z nich prowadzi do nowych rozwiązań artystycznych. Po przyjeździe do Gdańska zakochała się w morskich stworzeniach, które rysowała na każdych zajęciach. Marzy o nurkowaniu i zobaczeniu na własne oczy raf koralowych. Aby poznać mieszkańców wszelkich wód, przeszukiwała w antykwariatach działy biologiczne. Tam zakochała się w starych książkach i osobliwych obrazkach starych gazet. W ten sposób rozpoczęła przygodę z kolażem. Miłośniczka fotografii analogowej, polaroidów i instaxów, ale przede wszystkim kolekcjonerka wspomnień i obrazów wywołanych na papierze fotograficznym. Wielbicielka roślin i dobrej muzyki. 
Instagram kolażowy: @nie.byle.jak
Instagram prywatny: @koordi