Swoją przygodę z dziennikami zaczęłam dwa, może 3 lata temu. Zainteresowałam się nimi, bo chciałam być bardziej produktywna i zapisywać swoje plany dnia czy miesiąca.

Po krótkim czasie te małe dzienniki stały się miejscem przelewania emocji. Zmieniły się w zapis moich rozmów z samą sobą.

Zdarza się, że nie rozumiem swoich myśli i to właśnie one najczęściej trafiają na strony mojego dziennika.

Stało się to dla mnie rutyną, można nawet powiedzieć, że pewnego rodzaju terapią. Jest to próba zrozumienia samej siebie.

Dzięki zapiskom mogę przyjrzeć się też błędnym myślą lub powrócić do przeszłości. Nie chodzi tu o katowanie się złymi decyzjami czy rozdrapywanie ran, bardziej o czas na zrozumienie, co się dzieje w tej głowie.

Od pewnego czasu publikuję strony moich dzienników. Postanowiłam, że chcę pokazać, jak ważne jest zapoznanie się z samą sobą.

Mój dziennik nie jest jedynie miejscem złych emocji, jest rodzajem wyrzucenia myśli z głowy na papier. Daje mi to spokój i wiem, że mogę wylać tam gniew czy zadać pytania, na które może kiedyś będę znała odpowiedzi. 


Autorka tekstu i ilustracji: Jagoda Kalisz  – studentka grafiki artystycznej, zajmująca się szeroką formą grafiki, ilustracji i malarstwa. Zakochana w sile kolorów i porannym słońcu. Aktualnie zajmuje się poszukiwaniem nowych form i mediów, dzięki którym może się rozwijać. Oddana przekazywaniu swojej energii na Instagramie @jakalisz.

Facebook