Obecnie orgazm jest jednym z „gorących” tematów tak w dyskursie akademickim, przestrzeni publicznej, jak i obszarze kultury popularnej, a nawet wysokiej. Niestety liczne badania i osobiste historie pokazują, że wiele z nas nie może go osiągnąć, udaje go, a co więcej, ma problem ze zrozumieniem własnego ciała.

„Orgazm” to słowo, które nierzadko ciężko wypowiedzieć na głos, słowo przysparzające z jednej strony wstydu, a z drugiej ściśle związane z efemerycznym momentem pełni szczęścia. Jesteśmy dalecy od zaznajomienia się z ciałem, w którym żyjemy. W przypadku kobiet wiedza naukowa na temat ich ośrodków doznań seksualnej przyjemności (nie tylko rozrodczych możliwości) nie liczy sobie więcej niż 200 lat. Dlaczego tak się dzieje? Ludmiła w swoich artystycznych działaniach postanowiła zgłębić ten temat i poprzez sztukę fotografii go zrozumieć.

Jej badania – anonimowe ankiety wśród kobiet między 19 a 53 rokiem życia – wykazały, że 40,7% respondentek nie tak rzadko udaje orgazm. Poproszone o opisanie tego seksualnego szczytu, często nie potrafiły nazwać go słowami. Jednak niektóre z nich powiedziały: orgazm to – przyjemność nad przyjemnością; najpiękniejszy możliwy skurcz; fala przyjemności; lub trzęsienie ziemi; wata cukrowa; słodkie pianki; lub piękne, bezchmurne, różowe niebo.

Wszystkie zmysły zaangażowane są, gdy osiągamy seksualny szczyt. Wszystkie zmysły powinny więc być również wykorzystane do zrozumienia tych intymnych porównań – do zobaczenia kolorów, które widzą kobiety, do poczucia słodkiego smaku przyjemności, o którym wspominają, do puszczenia wodzów fantazji tak w recepcji, jak i doświadczaniu. Orgazm to niewytłumaczalna fala upałów, trudna do opisania słowami – odpowiadają; jest to coś tak osobistego, że często zbyt trudno jest o tym mówić. Ludmiła użyła sensualnych barw, szukając smaków i starając się przełożyć je na swój własny język wizualny. Ta seksualna transpozycja zaowocowała serią Female Delight. Jest ona próbą uchwycenia kolorów, emocji, wrażeń, ale także obaw, dotyczących kultury, która w podejściu kobiet cieleśnie sprowadza się do największej seksualnej przyjemności – ORGAZMU.

Doktorze Freud, nadszedł czas, by w pełni zrewidować i przepisać swoje twierdzenia – każdy orgazm to słodki moment dojrzałej czy „dziecinnej” przyjemności. Rewolucjo wyemancypowanej rozkoszy, nadchodzimy!


autorka zdjęć: Ludmiła Szulińska – urodzona w 1993 roku w Warszawie. Kulturoznawczyni, obecnie studentka studiów magisterkich na wydziale fotografii na berlińskim Uniwersytecie. Jej zainteresowania skupiają się na tajemnicach kobiecego ciała. Jej fascynacja niedoskonałościami ciała wynika z wcześniejszych doświadczeń w fotografii mody i choroby, z którą zmaga się od najmłodszych lat. Poszukuje nieoczywistego piękna w ludziach i miejscach. Instagram: @ludmilaszulinska, www.ludmilaszulinska.com

autorka tekstu: Emilia Cholewicka – doktorantka Uniwersytetu SWPS, gdzie współpracuje z Centrum Badań nad Gospodarką Kreatywną kierowanym przez Prof. Dorotę Ilczuk; tancerka, absolwentka Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej im. R.Turczynowicza w Warszawie; pracowała z takimi choreografami jak Jacek Tyski czy Kaya Kołodziejczyk; stypendystka Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a także Rektora i Dziekana Uniwersytetu SWPS. Współpracuje z Fundacją Ciało/Umysł. Naukowo interesuje się związkami ekonomii, kultury i sztuki, a także zagadnieniami związanymi z dyskursem gender i feminizmem.

Facebook