Przedmiot/podmiot. Proza Zuzanny Suligi
Różowa Najświętsza Maryja Panna Królowa Polski wyraźnej nie ma twarzy. Leje się, lejąca materiałem, imitacją długiej szaty i rąk złożonych w geście modlitwy. Doglądać można jej wszystkich zakamarków jeśli odkręci…
Język kształtuje rzeczywistość, a końcówka ma znaczenie. Recenzja książki Martyny Zachorskiej „Żeńska końcówka języka”
Po „Żeńską końcówkę języka” sięgnęłam z lekkim wahaniem, jak po kolejny kawałek świątecznego serniczka. Może już dość? Czy ten jeden więcej mnie nie pokona? Może wystarczy? Bo z feminatywami, przynajmniej…
(nie)ciało: „moja twarz – zawsze smutna, zawsze tworząca strukturę zdeformowaną, choć jasno określoną społecznie”
Idę ulicą, nienową, znaną mi dość dobrze ulicą w centrum Krakowa, ulicą Karmelicką, poruszam się szybko i mechanicznie, na twarzy mam coś, coś co przypomina grymas, coś nieładnego jak przypuszczam.…
Zachłanność. Mikroproza Zuzanny Suligi
Można pomyśleć, że nie ma nic starszego, niż kapitalizm. Więc jeśli kapłan, to z pewnością wschodni, daleki, a jeśli filozofowie, to komunistyczni, a jeśli matka, to Ziemia, a jeśli Bóg,…
Mikroaktywizm nie oznacza gorszy
W dniu 7 marca 2024 roku w krakowskiej, lewicowej przestrzeni Spółdzielnia Ogniwo odbył się wernisaż wystawy Mikroaktywizm, którego byłam organizatorką. Po wielu latach działań i skrupulatnej obserwacji aktywistycznej tkanki, zrozumiałam,…
O aseksualności z doświadczenia
Jestem osobą aseksualną i postaram się wyjaśnić, jakie to uczucie. Z rozmów z moimi znajomymi, jak również z dogłębnego riserczu internetowego (jak lubię nazywać przesiadanie na Tumblrze) wywnioskowałam, że spektrum…
Zakładam ciało
Tkwię w sobie. Muszę wypełniać każdy dzień, każdą godzinę, minutę i sekundę własnym istnieniem. Godziny nudnych monologów. Słów, których nikt nie słyszy. Słów, które nic robią. Mówię do samego siebie…
„Girl dinner” i „Pokolenie” – mikroprozy Justyny Hrycyk
Pokolenie Spoglądaliście w dół, na nas. Wąski jar zieleni, słońce chowało się za brzegiem urwiska, rysując coraz wyraźniej i majestatyczniej wasze cienie na naszych ciałach. – Rozumiesz, my mieliśmy wojnę,…
„ja też, gdy czytam poezję, wpierw płaczę, dopiero później / rzucam książkę brutalnie pod łóżko” – wiersze Weroniki Brykalskiej
*** kraj, który nawet nie istnieje wprowadza obowiązkowy pobór kobiet do wojska. jest nowoczesny, bo stawia znak równości w sile, jest tradycyjny, bo zabijanie ceni w życiu najbardziej. u kogo…
„Stany zjednoczonych lęków” – poezja Marty
Teksty poetyckie opisujące nieheteronormatywne doświadczenia, w Polsce niemal nie istnieją. Próżno szukać jakichkolwiek nazwisk i tytułów w ofercie czołowych polskich wydawnictw. „Stany zjednoczonych lęków” to odważna próba przełamania lodów i…

